Nietypowa recenzja krzesiwa Light My Fire

Recenzja krzesiwa firmy Light My Fire ze SklepuDlaTurysty.pl
Oglądając filmik można wyłapać kilka praktycznych rozwiązań dotyczących samego krzesiwa i sposobu jego użycia oraz przenoszenia. Kuba pokazuje, ale celowo nie wszystko objaśnia. Uważny widz może popisać się wiedzą w komentarzach. Mamy nadzieję, że skorzystasz z naszego zaproszenia do zabawy.

Chcesz poznać więcej sposobów rozpalania ognia? Zapraszamy na Kurs Przetrwania Universal Survival

Kurs_przetrwania

Posted in OGIEŃ, SPRZĘT, ZESTAWY PRZETRWANIA and tagged , , , , , , , , , , .

6 Comments

  1. Jakoś zawsze się tak składa , że mam zapalniczke , krzesiwo jest awaryjną opcją i dlatego w życiu ze dwa razy tylko użyłem. Jeśli chodzi o technike rozpalania to trzymałem w pewnej odległości od rozpałki , a tu widać ,że krzesiwo jest praktycznie w rozpałce,

    • Ja również stosuję zapalniczkę, ale mam też awaryjnie krzesiwo. W sytuacji nieprzewidzianego problemu i pobytu przymusowego w terenie, jeżeli miałbym czas i sposobność zamieniłbym kolejność, czyli najpierw krzesiwo (póki jest jescze w miarę OK), a zapalniczka czekałaby na jeszcze gorszą sytuację (zabezpieczona przed wilgocią i utratą gazu). Często tak posługuję się krzesiwem by droga iskierdo hubki była możliwie krótka. Daje to zwykle dużo szybszy zapłon :-)

  2. info dot. techniki było poniekąd zakamuflowane – był i sposób krzyśka, przy rozpalaniu wiechcia trzcinowego – przy wietrznej pogodzie jednak – warto oprzeć pręt o hubkę – zasadniczo – zawsze warto :)

    • Zgadza się :-) Dziękuję za komentarz i przepraszam że dopiero teraz odpisuję… realizacja kursów skutecznie odciąga od komputera. Zapraszam do lektury kolejnych wpisów :)

    • To prawda, można produkować wiórki różnej grubości. Pozdrawiam i zapraszam do dalszego śledzenia :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *