Zimowy spływ canoe – lista sprzętu

Spływ zimowy – wiele osób na samą myśl dostaje gęsiej skórki. Spływy zwykle kojarzą się z ciepłą porą roku i aktywnym wypoczynkiem nad wodą, gdy na ciele rozsmarowywać musimy albo olejek do opalania, albo preparat na komary.

IMGA0403

Turystykę wodną można jednak uprawiać przez okrągły rok, będąc do tego rzecz jasna stosownie przygotowanym. Sprawa dotyczyć może również zimy, o ile upatrzony szlak wodny nie jest zamarznięty. Eksploracja rzek w warunkach śniegu i lodu to wyjątkowo oryginalne doświadczenie, nie tylko z punktu przełamania własnych barier psychofizycznych, ale również niecodziennych widoków i klimatu takiej imprezy. W przypadku zimowego spływu z jednym lub kilkoma noclegami, albo w przypadku „ukoronowania” spływu wywrotką, przeżycie tego typu może stanowić dobrą praktykę szkoły przetrwania. Liczyć się będzie skuteczne i błyskawiczne przeciwdziałanie wychłodzeniu organizmu oraz umiejętne operowanie sprzętem, nie zawsze suchym. Dla wielu osób to wszystko może stanowić dość ekstremalne doświadczenie. Tym bardziej warto spróbować!

Jeżeli poczułeś/poczułaś potrzebę przeżycia tego typu przygody, śmiało nawiąż z nami kontakt. Pierwszy termin spływu ekipy Universal Survival, na który oczywiście możesz się załapać :-) to 9-11 stycznia 2015 roku. Wstępna trasa obejmuje fragment Jeziora Orzyc, Jeziora Pisz i rzekę Pisa Warmińska. Jeżeli grubość lodu nie pozwoli płynąć przez jeziora, przenosimy imprezę tylko na rzekę.

Przygotowanie sprzętowe

Oto opis, który możliwe że będzie pomocny również dla Twoich zimowych wypraw na wodę. Lista nie zawiera ekwipunku dedykowanego zimowym aktywnościom wodnym, takiego jak odzież neoprenowa, specjalne skafandry, czy buty.

A. Odzież – komplet dzienny (do użycia na wodzie);

odpowiednia do zimowych warunków pogodowych, ze szczególnym uwzględnieniem termoregulacji poprzez ubieranie warstwowe (na tzw cebulkę) oraz ochronę przed wiatrem:

  1. Kurtka z kapturem, chroniąca przed wiatrem i deszczem.
  2. Ciepła czapka, chusta/buff na szyję.
  3. Warstwa grzewcza, najlepiej odprowadzająca wilgoć ciała (termoaktywnych) lub wełniana.
  4. Spodnie; zalecane chroniące przed wiatrem i deszczem.
  5. Bielizna (najlepiej termoaktywna lub wełniana) w postaci koszulki z długim rękawem i ciepłych kalesonów, ewentualnie spodni polarowych.
  6. Skarpety wełniane. Koniecznie 2 pary w przypadku stosowania butów bez izolacji termicznej.
  7. Buty, najlepiej z podwyższoną cholewą (chroniące przed śniegiem), niektórzy preferują na spływ zimowy wysokie kalosze (co najmniej pod kolano) wraz ze zestawem ciepłych skarpet.
  8. Rękawice ciepłe. Dodatkowo zalecana druga para rękawic zewnętrznych chroniących przed wiatrem i wilgocią. Dobrze aby rękawice chroniły przed wodą, osłaniając nie tylko dłonie ale i przedramiona możliwie daleko w stronę łokcia.

Uwagi dodatkowe:

Komplet odzieży na wodę (do użycia w trakcie pływania canoe/kajakiem) nie może:

  • być zbyt ciepły w części od pasa w górę (ciągłe wiosłowanie to aktywność pobudzająca krążenie i generująca ciepło). Należy pamiętać, że ta część garderoby będzie dociśnięta do ciała kamizelką asekuracyjną, niezbędną w trakcie przebywania na wodzie.
  • być zbyt cienki i nieizolujący w części od pasa w dół. Nogi, poza stabilizacją postawy, wykonują niewielką, prawie znikomą pracę, a canoe nie posiada zamkniętego kokpitu, zatem dolna część ciała jest narażona na wiatr i wychłodzenie wynikające z braku aktywności kończyn dolnych.
  • krępować ruchów w trakcie wiosłowania oraz być zbyt workowane i krępować ruchów w trakcie ewentualnej wywrotki. Dodatkowo kaptur kurtki nie może ograniczać pola widzenia (swobodnego obracania głową). Wskazany jest kaptur z elastycznym ściągaczem wokół głowy na wysokości skroni lub zastosowanie innej ochrony karku i głowy.

B. Odzież – komplet zapasowy (do użycia po ewentualnej wywrotce/przebrania na czas nocy):

  1. Ciepła czapka.
  2. Warstwy grzewcze na ciało (polar/sweter).
  3. Ciepła bielizna z długimi rękawami i nogawkami.
  4. Skarpety wełniane (2 pary).
  5. Buty zimowe.
  6. Rękawice ciepłe.
  7. Jeżeli nadal istnieje przestrzeń w zasobniku można dodać zapasową kurtkę.
  8. Zestaw worków wodoszczelnych.

Uwagi dodatkowe:

Komplet ten powinien zawierać worek wodoszczelny/przeprawowy/zestaw worków foliowych do zabezpieczenia odzieży przed zamoknięciem w razie wywrotki. Do szczelnego zamknięcia (a także wzmocnienia) zwykłych worków foliowych może być przydatna szeroka taśma klejąca, najlepiej taka, która jest odporna na mróz. Znaczenie tego kompletu i jego utrzymanie w suchym stanie ma kluczowe znaczenie dla zdrowia i bezpieczeństwa uczestnika spływu zimowego. Komplet powinien być szybko dostępny w plecaku/zasobniku.

C. Zestaw przedmiotów przenoszonych w kieszeniach ubrania dziennego:

  1. Telefon komórkowy, z naładowaną baterią oraz skutecznie zabezpieczony przed wilgocią.
  2. Gwizdek na sznurku na szyi (pod ubraniem).
  3. Latarka z nowym kompletem baterii. Zalecana wodoodporna latarka czołowa, w ciągu dnia umieszczona w kieszeni blisko ciała.
  4. Folia NRC (koc termiczny), jako nienaruszalny zapas na wyjątkowe sytuacje.
  5. Zestaw do rozpalania ognia (np. zapalniczka, tampon, pasek gumy, zapałki, krzesiwo) skutecznie zabezpieczony przed wilgocią.
  6. Sznurek/linka, kilka do kilkunastu metrów, w zależności od grubości i komfortu przenoszenia.
  7. Mała przekąska (np. mała paczka daktyli/rodzynek/orzechów),

Uwagi dodatkowe:

Wyżej wymienione przedmioty powinny znajdować się w kieszeniach spodni i kurtki, tak by w razie utraty/rozdzielenia sprzętu, stanowiły one ciągłą asekurację uczestnika spływu na lądzie i na wodzie. Zapakowane kieszenie nie mogą jednak powodować dyskomfortu. Szczególną troską przed wodą i niską temperaturą należy otoczyć telefon komórkowy, w którym powinny znajdować się numery do instruktora oraz oznaczenie numeru ICE.

D. Woda i żywność:

  1. Minimum 1,5 litra na dzień (szczególnie przy bezśnieżnej aurze). Zalecane jest przenoszenie wody w kilku mniejszych butelkach.
  2. Poza w/w zapasem zalecane jest posiadanie dodatkowo termosu (0,5-1,0 l). Najlepiej jest wyposażyć termos w zaizolowany termicznie miękki pokrowiec.
  3. Żywność oferująca możliwość przygotowania ciepłego posiłku na ognisku.
  4. Metalowe naczynie, np. pojemny kubek lub menażka oraz łyżka.

Uwagi dodatkowe:

Dobrze jest pamiętać o tym, że najtańsze i najlżejsze zupki chińskie są jednocześnie najmniej wartościowym posiłkiem. Wychłodzenie organizmu lub intensywny dzień na wodzie musi być kompensowane kaloriami. W kwestii gotowania w zimie, szczególnie zalecane są naczynia posiadającego pokrywkę.

E. Zestaw noclegowy:

  1. Namiot. Osobiście preferujemy małe, 2 osobowe modele lub 1 osobowe konstrukcje tunelowe, wojskowe „norki”, ewentualnie jako niezbędne minimum membranowe bivi-bagi).
  2. Śpiwór zimowy, z zakresem temperatur komfortu sięgających poniżej zera stopni Celsjusz. W przypadku braku dobrego śpiwora, można rozważyć użycie dwóch cieńszych śpiworów jednocześnie, ewentualnie łączenia śpiwora z kocem wełnianym.
  3. Karimata izolacyjna oraz folia NRC (wyścielenie i dodatkowa ochrona od gruntu),

Uwagi dodatkowe:

W razie ograniczenia sprzętu do spania jedynie do śpiwora oraz pokrowca goretexowego typu bivi, dobrze jest rozważyć włączenie do ekwipunku małej plandeki lub przeciwdeszczowego poncza (rozmiar około 2×2 lub 2×3 m). Taki element umożliwi przygotowanie mini wiaty (np. dachu jednospadowego) i uzyskania ochrony przed wiatrem i śniegiem dla lokalizacji legowiska.

F. Plecak:

  1. Około 60 litrów pojemności, w zależności od ilości i objętości przenoszonego w nim sprzętu i zapasów.
  2. Zapasowe worki foliowe, potrzebne szczególnie w przypadku nieposiadania specjalistycznych worków przeprawowych jako głównej ochrony ubioru i zapasów przed wodą.
  3. Linka syntetyczna (ok. 1,5-2,0 m długości, ok. 8 mm śr.) do wiązania plecaka do łodzi, w celu jego zabezpieczenia przed utratą w razie wywrotki na wodzie.

G. Apteczka i środki higieniczne:

  1. Apteczka indywidualna (opatrunkowa) wraz z kocem NRC. W przypadku stałego stosowania leków, należy również zabrać ich odpowiedni zapas wraz z opisem sposobu dawkowania.
  2. Tłusty krem do skóry (nawet zwykła wazelina).
  3. Niezbędne środki higieniczne (szczególnie przy spływie kilkudniowym).

H. Przydatne przybory obozowe/turystyczne:

  1. Nóż (pewna blokada ostrza lub dobrze chroniąca pochwa).
  2. Ewentualnie inne przydatne narzędzia tnące np. toporek, piła, a w przypadku głębokiej pokrywy śnieżnej także łopata śniegowa. Toporek z pętlą na nadgarstek może być przydatny również do kruszenia lodu.
  3. Sznurek/linka (minimum 8 metrów).
  4. Mały notes, ołówek.
  5. Kompas, mapa turystyczna lub topograficzna rejonu działania.
  6. Dodatkowy płat karimaty, służący jako siedzisko w łódce lub w trakcie obozowania.
  7. Ewentualnie dodatkowe przydatne wyposażenie np.: zapasowa latarka, baterie, szczoteczka do oczyszczania podeszwy butów ze śniegu, ogrzewacz do rąk, kratka ogniskowa (grillowa), podnosząca komfort gotowania na ognisku jednocześnie w kilku naczyniach.

Jeżeli o survivalowym statusie wyprawy decyduje ilość zabranego sprzętu i zapasów, ciężko było by nadać taki charakter imprezie opartej logistycznie o powyższą listę. Nie mniej jednak spływ zimowy, dla bezpieczeństwa jego uczestników, musi zostać prawidłowo asekurowany. Tylko od doświadczenia i determinacji uczestników i organizatorów zimowego pływania zależeć będzie, czy zabrane namioty, śpiwory i zapasy zostaną faktycznie użyte. Tu może pojawić się okazja do wyjątkowo ciekawego treningu technik przetrwania w zimie.

Z punktu widzenia organizatora takiej imprezy, na pewno wymagane będzie zapewnienie:

  • sprawnego sprzętu wodnego, w tym elementów asekuracyjnych i ratowniczych,
  • dobrze wyposażonej apteczki zespołowej,
  • awaryjnej kuchenki turystycznej, wydajnie gotującej wodę także w zimie,
  • wyspecjalizowanych środków do zwalczania hipotermii,
  • awaryjnego transportu wraz z rozpoznanymi trasami ewakuacji (drogami przejezdnymi także w zimie),
  • a przede wszystkim wymagany będzie dobry plan spływu, umożliwiający prawidłową reakcję grupy w kryzysowej sytuacji.

Zapraszamy do nawiązania z nami kontaktu wszystkich doświadczonych i całkowicie początkujących miłośników pływania na canoe i kajakach, także w zimie. Zachęcamy do dzielenia się w komentarzach swoimi doświadczeniami oraz preferowanymi rozwiązaniami sprzętowymi.

Posted in PRZEPRAWY WODNE, SPRZĘT, SPŁYW, ZIMA and tagged , , , , , , , .

14 Comments

  1. Fajny wpisik, ale szkoda, że nie ma relacji ze spływu – rozumiem, że dopiero będzie :)
    Ze swoich doświadczeń dodam, że jako buty na łódkę zimą dobrze sprawdzają się lekkie piankowe kalosze z ocieplającą wkładką. Nie toną w razie czego, nie ciągną na dno, a mokrą wkładkę można wyjąć, zastąpić grubą skarpetą, improwizowaną onucą i płynąć dalej. Dobre też są różne lekkie śniegowce. Ciężkie, marszowe, ciasno sznurowane buty wojskowe lub turystyczne, to na kanu kiepski pomysł. Nogi w bezruchu w nich marzną, a w razie wywrotki takie trepy ciągną na dno.
    Spodnie najlepiej jakieś membranowe, na łódce zawsze się chlapie, kurtka może być zwykła – kanu to nie kajak, za kołnierz się nie leje :)
    Przydają się neoprenowe rękawice albo inne w miarę bryzgo odporne np. narciarskie też dadzą radę.
    Co do noclegu odradzam zamknięte namioty letnie. Stelaż z włókna szklanego + plastik lubi pękać na mrozie. Rano w środku mokro, bądź szron, nie sposób wysuszyć. Lepsza jest płachta biwakowa – tylko trzeba dobrze rozbić – żeby nie wiało, do tego dobry śpiwór, czasem bivi.
    Aha, i nie zapomnijcie wybieraka wody z łódki i gąbki.
    Osobiście jeszcze nie używałem, ale sądzę, że gdy brzegi są oblodzone może przydać się czekan, a nawet kotwiczka na linie, żeby zacumować i przytrzymać kanu przy wysiadaniu.
    A na deser relacja z naszego zimowego spływu:
    http://minibwp.blogspot.com/2014/03/lutowka-na-ynie.html

    • Cześć Darku! Dzięki za komentarz i trafne rady. Co do butów, z pewnością świetnym rozwiązaniem są takie jakie polecasz. Ja dotychczas jednak nie miałem innych niż te w których śmigam po lesie lub też kaloszy. Może kiedyś się dorobię czegoś lepszego w tym zakresie. Głównie jednak i tak prowadzimy działania lądowe ;-) Niestety z racji na niewielkie zainteresowanie imprezą, spływ odbędzie się ale w nieznanym nam jeszcze terminie. Niedługo mamy wyjazd za granicę, a potem kalendarz naszych kursów na cały rok. Oby do lutego udało się ponownie wcisnąć spływ. Dzięki za link na bloga. Z przyjemnością przeczytam Waszą relację. Zapraszam Cię serdecznie do podtrzymania kontaktu i odwiedzenia pozostałych wpisów :)

      • Zaglądam do Was, zaglądam, ale przy takich fachowcach nie ośmielam się komentować :)
        Tu akurat mogłem coś dodać z własnego doświadczenia, a te kalosze to mam stąd:
        http://www.decathlon.pl/buty-turystyczne-zimowe-mskie-weasy-id_8234250.html
        Były wtedy też czarne. Wiem, że w Lidlach, Juli itp. można zbliżone jeszcze taniej kupić, podobnie jak tanie i lekkie śniegowce.
        Przydają się nie tylko na spływ, ale jako drugie/zapasowe buty do zimowego obozowania. Lekkie, można przytroczyć na zewnątrz plecaka, a przydają się na biwaku bardzo, niczym domowe kapcie :)
        A jak termin będzie pasowny chętnie bym z kumplem do Was na zimowy spływ dołączył. Działania lądowe też niewykluczone :)

      • Będzie nam miło podtrzymać kontakt z miniBWP :) Ja swoje kaloszki otrzymałem od taty, który kupił ale nie bardzo w nich chodził. Sprzęt nieznanego pochodzenia, ale w nadal modnym oliwkowym kolorze no i o wysokości pod kolano co bardzo mi odpowiada. Często stosuję i bardzo sobie chwalę :) Choć są z pewnością cięższe niż Twoje. Niedługo postaramy się pchąć kalendarz imprez na cały 2015 rok. W razie czego kontaktujmy się też przez FB jeżeli używacie. Pozdrawiam :)

  2. Tak z głupia, dostałem zaproszenie od znajomego na spływ Canoe, Wartą. Z Częstochowy do Poznania lub jeśli starczy czasu nad morze. Zapowiada się ciekawie, tym bardziej że nigdy czegoś takiego nie robiłem. Fajny artykuł :)

    • No no, to już niezła trasa Leśny Dziadzie! Super opcja, szkoda że doba ma tylko 24 h, bo może i my byśmy się załapali z naszą flotą. A znajomy z Częstochowy, czy z Poznania jeżeli można zapytać? :) Jeżeli z poznania to czy przypadkiem nie jest to Jacek? :) Pozdrawiam i trzymam kciuki za spływ. Daj znać koniecznie jak Wam poszło!

  3. Dzięki! Coś skrobnę jak wrócę, mam nadzieję :)
    A kolega z Poznania, ale nie Jacek, Mateusz :p

  4. Czołem!

    Wpis jak i pomysł bardzo fajny i przemyślany. Zwlekałem z komentarzem i wyprzedził mnie już Darek (pozdrawiam:), który część tematów już poruszył, ale dorzucę swoje dwa grosze:

    – W przypadku płynięcia kajakiem zalecam zrezygnowanie z plecaka ze stelażem/skomplikowanym, sztywnym systemem nośnym. Utrudnia to spakowanie ekwipunku pod pokład. Warto, przy kajakach 1-osobowych, lub dwójkach z odrębnymi kokpitami użyć fartuchów kajakowych, które poprawią termikę oraz zabezpieczą nas przed wodą.

    -kamizelka asekuracyjna (wg mnie niezbędną podczas jakiejkolwiek działalności wodnej) na zimowym spływie to konieczność niepodważalna. Raz, że bezpieczeństwo, dwa, że dodatkowa izolacja (uwzględnić to przy planowaniu odzieży). Po kabinie, zaliczonej wczesnym marcem, gdy brzegi były jeszcze skute lodem, wyraźnie czułem ile pianka z kamizelki „daje ciepła”.
    -rzutki ratunkowe, min. 2 – dla przodowego i zamykającego. W razie „w” można posłużyć się zwykłą liną z obciążeniem, ale koszt nie jest duży i jak się pływa, to warto mieć rzutkę z prawdziwego zdarzenia (warto też ćwiczyć jej używanie).

    – Co do odzieży. Pomijając specjalistyczne produkty, warto wyposażyć się w mrozoodporne rękawice budowlane np. takie http://www.sklep.unimet.pl/produkt_unimet_rekawice_gumowe_ocieplane_oriner_30cm._rozmiar_9,627200.html
    brzydkie jak noc, ale praktyczne i tanie, więc nie będzie szkoda jak się zniszczą- moje się nie niszczą od 5 lat;) a sprawdzają się świetnie na mokrym wiośle itd..

    Aż mi smaka narobiliście na pływanie, ale jestem uziemiony bo czekam na nową kamizelkę i na razie rzekę oglądam jedynie z brzegu.

    aha. jak lód nie jest gruby – to da się zrobić z kajaka lodołamacz (OSTROŻNIE !) i popłynąć przez przymarznięte jezioro.

    Do zobaczenia na wodzie!

    • Witam :-) Dziękuję za obfity i merytoryczny komentarz. Pod wszystkimi informacjami podpisuję się zamaszyście swoim pagajem :-) Zapraszam również do odwiedzenia pozostałych wpisów na blogu i podtrzymania z nami kontaktu :-)

      • Trzymam rękę na pulsie i stale Was odwiedzam. Najczęściej cichaczem, choć raz się już ujawniłem (wpis o nożu surwiwalowym). Do zobaczenia, na szlaku bądź w sieci (odnośnik do mojego kawałka internetu w podpisie). Pozdrawiam!

  5. Fajna sprawa takie spływy. Pływam coprawda kajakiem , ale często w zimie. Super mi sie sprawdzają na zimowych spływach spodnie do jazdy na motocyklu, mają membrane , podpinke i są wiatro i wodoodporne. Niesamowicie ciepłe , można w nich sobie na śniegu leżeć. Jeśli chodzi o spanie niestety komfort kosztuje. Używam namiot husky extreme flame kosztuje prawie 1 tys zł ale robote robi. Ma aluminiowy stelaż , specjalne rękawy śnieżne dzięki którym nawet w zamieć śnieg sie nie dostaje pod tropik no i genialna wentylacja. Daje rade w letnie oberwanie chmury jak i w zimową zawieruche. Do tego nadmuchiwana mata i dwa spiwory. Czasami to mi się spi lepiej jak w domu ;d

    • Witam. Dzięki za ciekawe infromacje. To prawda że komfort kosztuje – albo w wariancie turystycznym kosztuje konkretny pieniądz, albo w wariancie survivalowo-bushcraftowym kosztuje określoną ilość roboczo-godzin pracy w lesie z siekierą :-) Z drugiej strony koncepcją powyższej listy było zgromadzenie takiego sprzętu, który zwykle większosć ma w domu, albo relatywnie łatwo i tanio może skompletować. Raz jeszcze dzięki za głos i zapraszam do śledzenia pozostałych wpisów :-) P.S. zapraszam również na majowe pływanie w ramach Weekendu z Bushcraftem :-) Będzie można się pobawić na canoe Apache 15 i pobiwakować w traperskim stylu :-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *